Film
Dziewczyna i chłopak z tatuażem – nowy film już w kinach 2012-01-13
Stieg Larsson nie przewidział tego w najśmielszych snach. I najgorsze, że tego nie doczekał (zmarł w 2005 roku przed publikacją swojej trylogii). W czasie kiedy rodzina i wieloletnia konkubina pisarza walczą o prawa do jego książek oraz majątek, powstały dwa filmy - adaptacje pierwszej części Millenium - Dziewczyna z tatuażem. Szwedzka w 2009 roku i druga, amerykańska, która 13 stycznia weszła do polskich kin. W rolach głównych Rooney Mara i Craig, Daniel Craig.
Londyn pod koniec roku jest ponury. Szaro, czasami mży. Oxford Street jest pełna ludzi, przechodnie oblegają świąteczne stragany, szukają okazji na wyprzedażach. Poza ulicami handlowymi panuje niewielki ruch. Skąd więc ten tłumek pod hotelem Dorchester, położonym niedaleko Hyde Parku? To łowcy autografów. Dowiedzieli się, że tego dnia gośćmi jednego z najładniejszych hoteli w Londynie będą prawdziwe gwiazdy - twórcy filmu Dziewczyna z tatuażem.
Kobiety z 6. piętra 2011-12-27
"Tak jest, madame Joubert" - mówi, stojąc, do swej siedzącej francuskiej pani hiszpańska służąca Maria Gonzalez. Na co pani odpowiada z pobłażliwym uśmiechem: "Wystarczy samo madame. A moi synowie to pan Bertrand Joubert i pan Oliver Joubert".
Kiedy zjawiają się obaj "panowie", okazuje się, że mają po kilkanaście lat i są wyjątkowo bezczelni. Traktują Marię "z góry", bez cienia choćby protekcjonalności.
Takie sceny można obejrzeć w Kobietach z 6. piętra Philippe'a Le Guaya. W którym z dawnych wieków i w jakimż to kraju kolonialnym rozgrywa się akcja filmu? - zapyta słusznie ten, kto jeszcze go nie widział i o nim nie czytał. I tu spotka go niespodzianka: wiek jest XX, po przekroczeniu półmetka (rok 1962), a kraj to Francja - rzecz dzieje się w Paryżu.
Angielska robota 2011-12-22
Granice między gatunkami filmowymi są płynne. Czy Milczenie owiec to jeszcze thriller, bo Hannibal Lecter jest postacią z krwi i kości i mógłby istnieć w świecie realnym, czy już horror, gdyż ten sam Hannibal Lecter budzi grozę nie mniejszą niż wampir Nosferatu albo duchy z Szóstego zmysłu?
Podobnych problemów nastręcza odróżnienie kryminału od filmu sensacyjnego, a tego z kolei od filmu akcji. Jednakże o ile w kryminale intryga powinna obracać się wokół morderstwa, o tyle w filmie sensacyjnym nie jest to konieczne. Emocji może dostarczać pościg za przestępcą czy rabunek. W filmie akcji owa akcja jest sensacyjna do dziesiątej potęgi, następuje spiętrzenie i zagęszczenie atrakcyjnych zdarzeń, często bez dbałości o prawdopodobieństwo, gdyż efekty specjalne urągające prawom fizyki też są w cenie.
Larry Crowne. Uśmiech losu 2011-12-19
Gdzieś w prowincjonalnym amerykańskim miasteczku mieszka sobie Larry Crowne (Tom Hanks), samotny facet po czterdziestce, w sumie zadowolony z tego, że jest sprzedawcą w supermarkecie.
Jak grom z jasnego nieba spada na niego wiadomość, że z powodu "niezdolności awansowej" (nie ukończył college'u, więc nie ma szans na wyższe stanowisko) zostaje zwolniony z pracy. Po chwilowym załamaniu postanawia nadrobić braki w wykształceniu. Zapisuje się na studia dla dorosłych, a tam zajęcia z retoryki prowadzi wymagająca, lecz atrakcyjna Mercedes Tainot (Julia Roberts), której małżeństwo właśnie się rozpada.
80 milionów
Va banque 2011-11-28
Najnowszy film reżysera Małej Moskwy, Waldemara Krzystka, 80 milionów, który od 25 listopada gości w kinach, to niemalże koronny dowód na to, że dzisiejsza Polska jest normalnym krajem. Wszystko, co mamy w tym filmie - pierwszą "Solidarność", ubecję, tzw. eskalację napięcia między Sierpniem a stanem wojennym - a co jeszcze kilka lat temu stałoby się tematem obrazu martyrologicznego, w 80 milionach służy inteligentnej rozrywce dla szerokiej widowni. I bardzo dobrze, że tak jest. Młodzież, poza pasjonatami historii najnowszej, niewiele wie o tym, co działo się w Polsce 30 lat temu, nie mówiąc już o wcześniejszych dekadach. Może więc pójdzie na 80 milionów, kiedy dowie się, że w filmie Krzystka dwie strony konfliktu politycznego A.D. 1981, "Solidarność" i władza, robią sobie nawzajem - przepraszam za takie wyrażenie na portalu z Kulturą w nazwie, ale akurat pasuje - jaja, że ganiają się samochodami po mieście (Wrocławiu) i że na ekranie bywa śmiesznie, choć nie jest to komedia.



