Rozmowa miesiąca
FILMOWIEC I PRAWNIK…
Wspomnienie Krzysztofa Piesiewicza o Krzysztofie Kieślowskim 2011-11-04
Katarzyna Michalik: Kiedyś reżyser spotkał prawnika i coś się zaczęło. Jak do tego doszło?
Krzysztof Piesiewicz: To był absolutny przypadek. Ktoś może to nazwać inaczej, natomiast tutaj w tej naszej zwykłej rozmowie nazwę to przypadkiem. Krzysztof podkreślał jednak zawsze, że na dobry przypadek trzeba sobie zasłużyć. Zapracowujemy sobie na różne przypadkowości... Gdzieś, kiedyś coś się zrobiło, co tworzy związek przyczynowy z pewnym zjawiskiem, które następuje później. Obaj wywodziliśmy się z zupełnie innych rodzajów działalności, a ten przypadek wywołała Hanna Krall, która znała mnie i Krzysztofa, i w pewnym momencie uznała, że byłoby dobrze, gdybyśmy się spotkali. Zdarzyło się to w bardzo określonym - jego i moim - momencie życiowym. To był 1982 rok, stan wojenny.
Wywiad z Elżbietą Dzikowską - część 2 2011-07-22
Zapraszamy Państwa do obejrzenia krótkiego filmu, którego bohaterką jest Elżbieta Dzikowska, podróżniczka i pisarka.
Wywiad z Elżbietą Dzikowską 2011-07-04
Zapraszamy Państwa do obejrzenia krótkiego filmu, którego bohaterką jest Elżbieta Dzikowska, podróżniczka i pisarka.
Nie jestem rewolucjonistą 2011-03-22
Wojciech Malajkat nie lubi zgiełku, marzy o ciszy "z dala od świata", czyli na rodzinnych Mazurach, bardzo chętnie rozmawia o sprawach zawodowych, zdecydowanie ucina nagabywania o życie prywatne. W Mikołajkach jest, wraz z żoną, właścicielem kilku lokali oraz kina Wojtek. Uwielbia kanapki przygotowywane przez żonę, jest ojcem dwójki dzieci, ma sześcioro chrześniaków. Lubi czytać książki, często czyta ich kilka jednocześnie. Gdy miał więcej czasu niż obecnie, malował obrazy. Dom Państwa Malajkatów jest domem otwartym. Mają sporą grupę przyjaciół i cały tabun bliższych i dalszych znajomych. Do grona najbliższych należy Zbigniew Zamachowski z żoną, czwórką dzieci, psami, kotami, rybkami i Piotr Polk. Ta przyjaźń trwa już ponad ćwierć wieku.
Mademoiselle Alina, chapeau bas! – rozmowa z Aliną Janowską 2011-01-03
Od dyrektora paryskiej Olympii dostała bukiet róż; w gabinecie premiera Cyrankiewicza spadła z fotela; przypisywano jej też, że w Wojnie domowej uczyła psa siusiać na tygodnik "Kultura", co dla produkcji serialu skończyło się fatalnie - tej jednak historii Alina Janowska kategorycznie zaprzecza.



